O kobiecości przychylnym okiem ………. 2010-09-25 19:44:51

Panna Katarzyna z domu Hrabianka
O życiu za wiele nie wiedziała,
Marzyła, bajki w głowie pisała
Do tego jedynego miłością pałała.

Na to służący Jan, widząc Hrabiankę
Odezwał się , robiąc przy tym minę
Katarzyno o czym ty tak myślisz ?
O czym ty za dnia i nocy śnisz ?

Śnie Janie o tym mężczyźnie
Który byłby oddany tylko mi
Ten który nosił by na rękach mnie
I kochankiem cudownym mym był.

Jan się zaczerwienił, starym kawalerem był
Lecz Katarzyna kontynuowała,
Swoje Bóstwo personifikowała
Lecz gdzie taki Pół-bóg znaleźć się może ?

W życiu przypadków jest wiele,
Ciotka Feministka, pod drzwiami słuchała
Nagle weszła do pokoju krzycząc
Coś ty Katarzyno oczadziała!

Po co mężczyzna moja droga ?
Czy służącą być zamierzasz
Zabawką, jego niewolnicą ?
Z stadkiem dzieci przy boku ?

Na to Katarzyna się uśmiechnęła
Co ty ciociu opowiadasz!
Chcę by mnie kochał, i wszędzie brał „J
Chcę mu służyć tak jak i on będzie mi służył.

Mężczyzna Ciociu to niewolnik ty pamiętaj!
To ja Pani jestem, to ja Spie do południa,
Kiedy on nad rankiem wstaje, i trudzi się dla mnie,
Ja spełnię wiele jego chęci, lecz to ja decydować o tym będę!

Jak psa na smyczy trzymać będę
Bo tajemnica kobiet jest powszechnie znana
Mądra Kobieta pod pantoflem będzie trzymać chłopa
A głupia Kobieta zostaje Feministką, bez radną kobietą!

Ów feministki zwykły nam wmawiać
jak to my nieszczęśliwe jesteśmy
może one i ty ale nie my kobiety
bo w nasz jest siła, to my świat budujemy!

Zastanawiałaś się ciociu kiedyś nad tym ?
Popatrz sama na swoje przedmioty i na swe ubrania
To mężczyzna je tworzy sprawiając nam przyjemność
A przyjemności ciociu nigdy nie za mało.

Na to ciotka wybiegła z pokoju,
W chwili zadumy na korytarzu pozostała
I nagle zawołała: Janie do pokoju!
Zniknęli w objęciach swych, tak jak Romeo i Julia.

Stary tapczan koncert rozpoczął,
Stare krzesło skrzypieć zaczęło!
Nagrzeszyło stare państwo w pokoju,
Zasypiając jak dzieci, śpiąc w spokoju.

skomentuj (0)

Błądzisz Synu 2010-08-19 11:00:45

 

Syn marnotrawny poszukując swojej osobowości w swoimmniemaniu uważał ze nie należy żyć jak dotychczas, lecz odszukać kwintesencjeswego życia, ale by ją odszukać podróż wybrać się należy.

I tak on mówiąc do Ojca zaczął, Ojcze posag mój mi przekaż,ja odchodzę od przybytku twego, poszukać a może i odnaleźć szczęście swoje.

I tu Diabeł swe żniwo zaczął zbierać, Ojciec postąpił wedługwoli swego Syna a mając synów dwóch majątku aż połowę dał.

I wyruszył na dzień następny, lecz jak słowo święte niesieSyn powrócił przegrany, lecz Ojca serce go do domu przyjęło wpuszczając wniepamięć czyn dziecka swego.

Kto dziś tak uczynić mógłby ? 

 

skomentuj (0)

Wolność 2010-08-10 11:35:22

Wolność, to o czym marzę,
To czego pożądam, to o czym śnie.
Upragniona już za czasów Rzymskich
Do dziś szukająca tej jednej drogi.

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu
Lecz i wszystkie Drogi od Rzymu wychodzą
Dawni Filozofowie, rąbka tajemnicy uchylili
Lecz lud niewierny, kpił z tej tajemnicy.

Kpiąc, i wyśmiewając, żale wylewając
Jak dziecko za spódnicą matki się chowając
Widząc Ojca, Jak ręke pewną po niego wyciąga
Tak czynić trzeba, by w życiu karku nie złamać.

Życie to nie bajka, rzekł ojciec do syna.
Zostań przy matce, pozostań niewolnikiem
Albo chodź do mnie, zobaczyć jak i zdobywać świat
Ciesz się wolnością, jak i wielką odpowiedzialnością.

skomentuj (0)

Chciałbym zrozumieć 2010-08-09 19:02:22

Chciałbym zrozumieć otaczający mnie świat
Chciałbym zrozumieć nieznajomych mi ludzi
Choć tych bliższych mi czasem nie rozumiem.
Krzywdząc się nawzajem, stojąc naprzeciw.

Chciałbym zobaczyć uśmiech na twej licy
Chciałbym zobaczyć kwitnący kwiat zrozumienia
Lecz jak to w życiu bywa, kwiat zerwany więdnie
Tak poprostu, Marność nad marnościami!

Chciałbym usłyszeć wesoły rechot bawiących się dzieci
Chciałbym usłyszeć kilka słów szczerości, Prawdy
Ale czy nie zgubię kwintesencji słów tych ?
Tak jak Głuchoniemy, chcąc wyrazić swoje uczucia ?

By zrozumieć, trzeba zobaczyć lub usłyszeć
Często nam tego brakuje, kiedy zdobywamy świat.

skomentuj (0)

Mowa Matki 2010-06-28 16:02:39

Nagle z piersi mej, usłyszałem krzyk
Krzyk serca mego, w bólu skąpanego
Odebrało mi mowę, tchu złapać nie mogłem
Łapiąc się za serce, nagle ziemie ujrzałem.

Tracąc przytomność, w śnie ją ujrzałem
Mapę, a na mapie wbity sztandar
Na sztandarze pięknie ona powiewała
Jak kochanka w nocy do ucha szeptała.

Nie zginęłam w otchłani zatracenia
Bo pamiętają jeszcze nieliczni o mnie
Lecz pamiętaj ty! Ze walki czas nastanie
I przysięgnij na orła i na krzyż święty!

Przysięgnij na dwa kolory, czerwień i biel
Ze nie odasz duszy swej chwili
Dumnie będziesz bronić mego imienia
A ja przyjmę twoje ciało, do snu go utulę.

Wyryje twoje imię, zapiszę go w pamięci
Bo cóż dla matki może być cenniejszego
Jak pociecha z dzieci swych, mi oddanych
tych walczących, krwi nieszczędzących !!

skomentuj (0)

Nadzieja 2010-06-18 01:22:29

Szukając co dzień płomyka nadziei

Tego kruchego, prawie wypalonego

Poszukując w wierze znaków

Udowadniając je całemu światu.


W codzienności umykający powiew wiatru,

Bijący i trzaskający o złoty marmur,

Kruszejąc go o ziarnko pyłku,

Tego maluśkiego, bardzo dla życia istotnego.


Tak ja w codzienności zagubiony,

Co dzień starszy, bardziej zniszczony,

Oprzeć się staram temu zjawisku,

Lecz na próżno, zostaje sam na pobojowisku.


I tak myślę sobie czym ta walka,

Walka o sprawę, w niewiedzy zagubiony.

Lecz nim ostatni pyłek żywot swój zakończy,

Tym ja bliżej płomyka, płomyka nadziei!

skomentuj (0)

Zdjęcia z Spotkania z JKM 2010-06-17 17:30:23

http://tass.freehost.pl/korwin/index.html

skomentuj (0)

Lucyfera monolog. 2010-05-20 15:49:07

Boże ty któryś stworzył świat w siedem dni
Ty, który kiwnięciem palca obrócisz go w popiół.
Przybądź tutaj, i stań naprzeciwko mnie.
Podnieść gardę! Wzywam cie!

Dlaczego się boisz, czego się boisz?
Czy nie jesteś wszechwładny, wszechmogący?
Boisz się mnie? Tego, którego stworzyłeś?
Śmiech mnie głośny ogarnia, i ty zwiesz się Bogiem?

Gdzieś jest? Gdzie się chowasz?
Czy pod tym kamieniem jesteś?, Dźwignę go dla ciebie!
A może tutaj, gdzieś jest nie chowaj się!
Co niegodny jestem ciebie, cóż może być ważniejszego ode mnie?

Porozmawiaj ze mną, Boże błagam cie!
Zejdź do mnie, nie odwracaj się od syna swego!
Smutek ogarnia mnie, łzy cisną się na twarz.
Proszę! Błagam! Boże zejdź do mnie!

Nie, ty nie zejdziesz, wolisz patrzeć!
Patrzeć na mnie w niedoli, bawiąc się mną!
Pamiętaj Boże, zniszczę to, co kochasz!
To, co na swoje podobieństwo stworzyłeś!

Człowiek! To na nim się skupie!
To jego na pokuszenie zwiodę.
By sam po dobroci oddał się w ręce moje.
Zniszczę to, co kochasz! I w co wierzysz!

Tak Boże! Będziesz cierpiał tak jak ja.
Gdy cząstka ciebie, przeciwko tobie będzie!
Żegnaj Starcze! Idę czynić to, co mi miłe jest!
Zło wszelakie na ziemi, a imię zła będzie Socjalizm!

skomentuj (1)

Pewna Babiczka, i Pewien Szlachcic! 2010-05-05 23:22:51

Pewna Perliczka
Bardzo urodziwa babicka
Siedząc na murku zapłakała,
Coś tam pod nosem mamrotała.

 

Nagle usłyszawszy głos za placów.
Dlaczegóż urodziwa Panna płacze ?

W piersiach nagle tchu brakło,
Powietrza jakby było za mało.
Ów Panna szepcząc powiedziała:
Broszka Panie, broszka mi do studni spadła!

 

Co ja nieszczęśliwa pocznę.
Znak wierności, przysięgi zaprzepaściłam.

Panie ulituj się nademną!
Skocz do studni za moją przysięgą!
A co Pani dać mi może ?
Czy wszystko, jeśli skoczę ?

 

Panie klnę się na świętości!
Wszystko oddam, lecz odzyskaj!

Wtem do studni szlachcic skoczył!
Za chwil kilka broszkę wydobył.
Pani urodziwa, łzy otarłszy.
I dziękując ślicznie, przysięgę dotrzymawszy!

Czym ja więc służyć Panu mogę ?
Może kotleta, towarzystwa, gorzałki ?

Dziękuje za słodycz, z ust Pani płynącej,
Lecz ja inne mam chęci, o porze nocnej!
Pani obiecała, wszystko da za broszkę?
A ja tylko chciałbym Pani cnotę!

Czy ta Pani słowa dotrzymała ?
Ja tam nie wiem, lecz umowa to rzecz święta!

skomentuj (0)

Obława Cz. VI 2010-05-02 23:10:27

To moja wersja VI części Obławy, mam nadzieje ze się spodoba.
 Moja interpretacja VI części, mówi wyraźnie ze prędzej czy później zło zostanie w należyty sposób ukarane.

 1) Kościelne dzwony biją,
 Przeszywają bezkresny las
 Wtem młody wilk, ostatni z ostatnich
 Dumnie nasłuchuje, na wroga czatuje!


 Ref) Wreszcie przyszedł czas,
 Czas młodego wilka,
 Który zemstę szykuje,
 Na morderczych Psach. 

   

 2) Wilk już widząc ludzki dom,
 A na placu tuzin psów,
 Już otacza oprawców dom,
 Szykując zemsty Plan! 

   

 Ref) Wreszcie przyszedł czas,
 Czas młodego wilka,
 Który zemstę szykuje,
 Na morderczych Psach. 

   

 3)I gdy mrok przysłonił dzień,
 I gdy psy zamknęły oczy,
 Młody wilk wyruszył w bój,
 Godzina walki zbliża się! 

   

 Ref) Wreszcie przyszedł czas,
 Czas młodego wilka,
 Który zemstę szykuje,
 Na morderczych Psach. 

   

 4)Stary pies leży na ziemi,
 Kamraci krzyczą goń!
 Młody wilk uciekając zawył!
 Teraz ja Pies a wy młode wilczki.

skomentuj (0)

Księga Gości